„Obyś cudze dzieci uczył!”

Kolejny sezon „Andersena”, próby, premiery… Kolejny tekst na stronie. Tym razem nie o nas. Tym razem o nauczycielach…
Na świecie huragany, kryzysy, wybory, remonty… Na tym dalekim i na tym najbliższym… Żeby więcej, mocniej, ostrzej, szybciej…
A obok nas mały człowiek  - widz. Przyszedł, a właściwie ktoś go do nas przyprowadził… W niedzielę to mama czy dziadek ciocia…

A we wtorek, w piątek - kto…? Nauczyciele, pedagodzy, przedszkolanki (w języku polskim nie ma męskiego odpowiednika tego słowa - szkoda!)… To oni, przychodząc do nas ze swoimi podopiecznymi…To dzięki nim, ten młody człowiek może zacząć swoją podróż w krainę teatru, kolorowy świat wartości dobra i zła…
Nauczyliśmy się – bo to chyba w dobrym tonie – mówić źle o nauczycielach…  A ja będę przekorny! A ja nie!

Dziękuję, że ciągniecie do nas te swoje gromadki! Że musicie je ubrać i zauważyć zgubioną rękawiczkę… wcześniej powiadomić i przekonać rodziców, że do teatru warto… potem zebrać pieniądze… od każdego. A co z tym najbiedniejszym? Coś się „skręci”? Wejść, usadzić i wysiedzieć… czasem uspokoić (czasem niepotrzebnie!). Patrzymy na was ze sceny, z korytarza, z kasy… I naprawdę jesteśmy pełni szacunku do Waszej „roboty” (nie dobre słowo?). Gdyby nie wy, nie byłoby nas! Czasem tylko mamy od was jakieś informacje o naszej pracy, że świetne albo nie! Mówcie nam, piszcie… To dla nas bardzo ważne! I przychodźcie! Zapraszamy!